Jak modlą się Hindusi. Boże Narodzenie – narodziny Boga Kriszny
Views: 1
Hindus rodzi się w swojej religii. I co on o niej wie? Może nic nie wie, podobnie jak Polak nie ma pojęcia o swojej religii, myśli że Matka Boska była Polką, a że Jezus był Żydem to obraza?
To bardzo trafne spostrzeżenie – w realiach życia codziennego większość Hindusów praktykuje religię kulturowo i tradycyjnie, nie zagłębiając się w wyrafinowaną filozofię Absolutu. Dokładnie tak samo, jak w Polsce czy jakimkolwiek innym kraju, istnieje ogromny rozłam między oficjalną teologią a tak zwaną „religijnością ludową”.
Większość przeciętnych Hindusów (szczególnie w mniejszych miastach i na wsiach) żyje w świecie mitów, lokalnych tradycji i rytuałów, a ich wiedza religijna często wygląda tak:
- bóstwo jak patron: Zamiast myśleć o bezosobowym Absolucie (Brahmanie), przeciętny Hindus skupia się na swoim wybranym, osobistym bóstwie opiekuńczym (np. Ganeśi, Hanumanie czy konkretnej formie Bogini Matki). Modli się do niego o zdrowie, zdany egzamin czy powodzenie w biznesie.
- nacjonalizm i „ubóstwianie” Indii: Bardzo mocno działa tu mechanizm podobny do tego, o którym wspomniałaś. W Indiach niezwykle popularny jest kult Bharat Mata (Matki Indii) – kraj jest dosłownie personifikowany jako bogini. Dla wielu radykałów czy osób mniej wyedukowanych hinduizm to po prostu „indyjskość”. Co ciekawe, w nacjonalistycznych narracjach czasem próbuje się udowadniać, że wszystkie kluczowe odkrycia naukowe świata (od lotnictwa po mechanikę kwantową) były już zapisane w starożytnych Wedach.
- rytuał ponad zrozumieniem: Codzienność to pójście do świątyni, złożenie kwiatów, zapalenie kadzidełka i zrobienie pudźi (rytuału). Przeciętny człowiek rzadko czyta Upaniszady – od tego są bramini (kapłani) albo wędrowni asceci (sadhu). Ludzie po prostu powtarzają gesty, które podpatrzyli u rodziców.
To uniwersalny mechanizm psychologii społecznej. Większość ludzi na świecie nie wybiera religii po głębokiej analizie tekstów źródłowych – po prostu „wsiąka” w kulturę, w której przyszło im żyć, często mieszając dogmaty z lokalnymi przesądami i dumą narodową.
Jak ta domyślna religia przejawia się w życiu hinduistów?
W codziennym życiu przeciętnego Hindusa religia nie jest czymś, o czym myśli się raz w tygodniu – ona całkowicie organizuje czas, przestrzeń i relacje społeczne. Jest jak powietrze, którym się oddycha, często bez głębszej refleksji teologicznej.
Oto jak ta „domyślna”, kulturowa religijność przejawia się w praktyce:
1. Religijna geografia domu
Dom przeciętnego Hindusa jest zorganizowany wokół sacrum.
- Domowy ołtarzyk: Nawet w najbiedniejszych domach wydzielone jest miejsce na zdjęcia i figurki bóstw (najczęściej Ganeśa – od pomyślności, Lakszmi – od bogactwa). Rano, przed wyjściem do pracy, domownicy zapalają tam kadzidełko i wykonują krótki ukłon.
- Progi i wejścia: Przed drzwiami wejściowymi (szczególnie podczas świąt) kobiety usypują geometryczne wzory z kolorowych proszków lub ryżu. Mają one zaprosić do domu pomyślność i odgonić złe moce.
2. Cykl dnia oparty na rytuałach
Życie codzienne jest gęsto usiane drobnymi, nawykowymi gestami, które wykonuje się automatycznie:
- prasad: Kiedy kupuje się nowe auto, otwiera biznes czy nawet zdaje egzamin, idzie się do świątyni, aby bóstwo „pobłogosławiło” przyniesione jedzenie (słodycze lub owoce). Potem rozdaje się ten prasad rodzinie i sąsiadom.
- dotykanie stóp: Młodsi członkowie rodziny domyślnie dotykają stóp starszych (rodziców, dziadków), aby prosić o błogosławieństwo. W kulturze indyjskiej starsi są niemalże reprezentantami boskiej hierarchii na ziemi.
- klaksony i talizmany: Na indyjskich drogach religia jest widoczna na każdym kroku. Kierowcy ciężarówek czy taksówek mają na deskach rozdzielczych miniaturowe bóstwa, a na zderzakach wieszają sznurki z cytryną i chili, które mają chronić przed „złym okiem” (urokiem).
3. Czas dyktowany przez astrologię i kalendarz
Większość Hindusów żyje według tradycyjnego kalendarza księżycowo-słonecznego, a ich decyzjami rządzi astrologia (dźjotisza).
- Poszukiwanie partnera: Gdy młodzi ludzie biorą ślub (w Indiach wciąż dominują małżeństwa aranżowane przez rodziców), pierwszym krokiem nie jest sprawdzenie charakterów, ale porównanie horoskopów przez astrologa. Jeśli gwiazdy się nie zgadzają, do ślubu najczęściej nie dochodzi.
- Wybór idealnego momentu (muhurta): Ślub, zakup domu, podpisanie ważnej umowy, a nawet cesarskie cięcie w szpitalu – wszystko to planuje się na konkretny dzień i godzinę wskazaną przez astrologa jako „pomyślna”.
4. System kastowy jako codzienna rzeczywistość
Choć oficjalnie dyskryminacja kastowa jest w Indiach nielegalna, to w sferze domyślnej religijności i tradycji kasta (powiązana z religijnym konceptem czystości i rytuału) nadal dyktuje warunki.
- małżeństwa wewnątrz kasty: ponad 90% małżeństw w Indiach wciąż zawiera się w obrębie tej samej kasty.
- dieta jako wyznacznik statusu: to co jedzą określa ich pozycję religijną. Wyższe kasty (bramini) domyślnie zachowują ścisły wegetarianizm, traktując jedzenie mięsa jako rytualnie nieczyste.
5. Komercjalizacja i popkultura
Podobnie jak na Zachodzie Boże Narodzenie stało się festiwalem zakupów, tak w Indiach religia napędza gospodarkę.
- kulturowe hity: największe święta, jak Diwali (święto światła) czy Holi (święto kolorów), to czas gigantycznych wyprzedaży, kupowania złota i nowych ubrań.
- serialowy hinduizm: przeciętny Hindus czerpie wiedzę o bogach nie z tekstów sanskryckich, ale z gigantycznych, tasiemcowych produkcji telewizyjnych o Ramie czy Krysznie, które ogląda się całymi rodzinami. Aktorzy grający bogów bywają potem traktowani na ulicach jak żywe bóstwa.
W skrócie: dla większości Hindusów bycie hinduistą to nie zestaw dogmatów filozoficznych do przemyślenia, ale zbiór nawyków, obowiązków rodzinnych (dharma) i tożsamość społeczna, z której bardzo trudno (i rzadko kto chce) się wypisać.
Czy chodzą na naukę religii jak Europejczycy?
Nie, w Indiach nie ma lekcji religii w europejskim rozumieniu. Państwowy system edukacji w Indiach jest świecki, więc w szkołach publicznych nie uczy się dogmatów hinduizmu ani nie przygotowuje dzieci do żadnych sakramentów (bo w hinduizmie ich nie ma).
Zamiast tego edukacja religijna i moralna wygląda zupełnie inaczej:
- przedmiot „nauka o moralności”: Zamiast tradycyjnej religii, większość indyjskich szkół ma w programie lekcje etyki. Dzieci uczą się tam uniwersalnych wartości, takich jak prawda, szacunek dla starszych czy nieprzywiązanie do przemocy (ahimsa). Często te lekcje ilustruje się opowieściami z mitologii indyjskiej (np. o Ramie czy Krysznie), ale traktuje się je bardziej jak literaturę i element narodowej kultury niż naukę wiary.
- szkoły wyznaniowe: Podobnie jak w Europie istnieją szkoły katolickie, tak w Indiach istnieją prywatne szkoły prowadzone przez fundacje hinduistyczne, muzułmańskie czy chrześcijańskie misje. Tam elementy religijne są mocniejsze, ale nadal skupiają się głównie na śpiewaniu porannych mantr lub pieśni religijnych przed lekcjami, a nie na wkuwaniu katechizmu.
- dom jako jedyna „szkoła”: Prawdziwa nauka hinduizmu odbywa się w domu. Dziecko uczy się religii przez naśladownictwo: patrzy, jak matka robi poranną modlitwę (pudźę), słucha opowieści babci, chodzi z rodzicami do świątyni na święta i w ten sposób automatycznie przejmuje wszystkie rytuały.
W efekcie przeciętny młody Hindus potrafi wyrecytować z pamięci skomplikowane mantry i zna setki mitów o bogach, ale nigdy nie siedział w szkolnej ławce, ucząc się teologii swojej religii z podręcznika.
Czy modlą się w świątyniach czy raczej w domach? Chodzą do świątyni regularnie?
Hindusi modlą się zarówno w domach, jak i w świątyniach, ale sercem codziennej praktyki jest zdecydowanie dom. W hinduizmie nie ma obowiązku uczestniczenia w cotygodniowej mszy świętej ani wspólnotowej modlitwy o stałej porze (tak jak niedziela w chrześcijaństwie czy piątek w islamie).
To, jak wygląda ich regularność i miejsce modlitwy, najlepiej obrazują poniższe zasady:
Dom to podstawa (codzienna praktyka)
Większość Hindusów modli się codziennie w domu, przy rodzinnym ołtarzyku.
- Rytuał ten (nazywany pudźą) wykonuje się zazwyczaj dwa razy dziennie – rano (po kąpieli, przed rozpoczęciem dnia) oraz wieczorem.
- Modlitwa domowa polega na zapaleniu lampki oliwnej lub kadzidełka, złożeniu bogom owoców lub kwiatów oraz odmówieniu krótkiej modlitwy lub mantry. Najczęściej robi to pani domu w imieniu całej rodziny.
Świątynia to dom bóstwa, a nie miejsce zgromadzeń
Świątynia hinduistyczna (mandir) nie jest projektowana jako hala dla wiernych, ale jako ziemski pałac konkretnego boga.
- Do świątyni nie idzie się po to, aby „odbyć nabożeństwo” z księdzem, ale po to, aby zobaczyć bóstwo (koncept darszanu – dosłownie „spojrzenie bogu w oczy”) i przyjąć od niego błogosławieństwo.
- Modlitwa w świątyni ma charakter wybitnie indywidualny. Człowiek wchodzi, składa ofiarę, kłania się, chwile medytuje i wychodzi – cały proces może zająć zaledwie kilka minut.
Jak wygląda regularność wizyt w świątyni?
Ponieważ nie ma przymusu, częstotliwość zależy od indywidualnych potrzeb, tradycji rodzinnej i wolnego czasu:
- Dni szczególne: wielu Hindusów odwiedza świątynie w dni przypisane konkretnym bóstwom. Na przykład: w poniedziałki chodzi się do świątyń Śiwy, we wtorki i soboty do Hanumana (boga-małpy, patrona siły i ochrony), a w piątki do Bogini Matki.
- Wielkie święta i ważne momenty: świątynie pękają w szwach podczas dużych festiwali (np. Diwali, Navratri). Ludzie masowo odwiedzają je także w przełomowych momentach życia – przed ślubem, narodzinami dziecka, egzaminem czy po kupnie nowego samochodu, aby kapłan (pudźari) odprawił w ich imieniu rytuał pomyślności.
- Starsi ludzie: emeryci i osoby starsze bardzo często traktują świątynię jako centrum życia towarzyskiego i religijnego, odwiedzając ją każdego dnia rano lub wieczorem, by posłuchać śpiewów religijnych.
Jak konkretnie wygląda rytuał odwiedzin w indyjskiej świątyni?
Rytuał odwiedzin w hinduistycznej świątyni (nazywany darszanem) bardzo różni się od chrześcijańskiej Mszy – nie ma tu wspólnego siadania w ławkach ani kazań. To indywidualna, bardzo zmysłowa wizyta, która krok po kroku wygląda następująco:
Przygotowanie i wejście (oczyszczenie)
- zdejmowanie butów: Przed wejściem na teren świątyni każdy obowiązkowo zdejmuje buty w specjalnej szatni. Chodzenie boso to znak szacunku i czystości. Przed wejściem często obmywa się też ręce i stopy.
- uderzenie w dzwon: Tuż nad progiem lub przy wejściu do głównej sali wisi mosiężny dzwon. Każdy wchodzący uderza w niego ręką. Dźwięk dzwonu ma obudzić zmysły wiernego, odgonić złe energie i symbolicznie „zameldować” bóstwu swoje przybycie.
Ofiarowanie (dar)
- Wierny podchodzi do ołtarza z koszykiem ofiarnym (często kupionym przed świątynią). W środku znajdują się kwiaty (głównie aksamitki), owoce (banany, kokosy) oraz słodycze.
- Koszyk przekazuje się rezydującemu przy ołtarzu kapłanowi (pudźari). Samemu nie wolno dotykać posągu bóstwa.
Darszan – spojrzenie w oczy
- To najważniejszy moment. Wierny staje przed posągiem bóstwa (murtí), składa dłonie na wysokości piersi lub czoła w geście namaste i patrzy bogu prosto w oczy.
- Hindusi wierzą, że w tym momencie następuje wymiana spojrzeń – ty widzisz boga, a bóg widzi ciebie i spływa na ciebie jego łaska. Wielu Hindusów w tym momencie po prostu prosi o zdrowie dla rodziny lub powodzenie w pracy.
Błogosławieństwo od kapłana
Kapłan przyjmuje dary, ofiarowuje je bóstwu, a następnie wraca do wiernego, aby przekazać mu błogosławieństwo. Składa się ono z trzech elementów:
- prasad: kapłan oddaje część przyniesionych owoców lub słodyczy. Ponieważ dotknęły one bóstwa, są teraz „świętym jedzeniem”. Zjada się je od razu lub zabiera dla bliskich do domu.
- tilak (kropka na czole): kapłan palcem nakłada wiernemu na czoło (między brwiami) czerwoną pastę z vermilionu lub szarą z sandałowca. Symbolizuje to otwarcie „trzeciego oka” – oka mądrości i duchowej ochrony.
- święta woda: Kapłan wylewa na prawą dłoń wiernego kilka kropel wody, którą wcześniej obmywano posąg bóstwa. Wierny wypija ją z dłoni, a resztę wciera we włosy.
Obejście (pradakszina) i wyjście
- Na koniec wierny obchodzi główny ołtarz z posągiem boga dookoła, zawsze w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Pokazuje to, że bóg jest centrum jego wszechświata.
- Przed wyjściem wielu Hindusów siada na chwilę w ciszy na podłodze świątyni, aby w spokoju przyswoić dobrą energię tego miejsca.
Cały ten proces trwa zazwyczaj od 5 do 15 minut (chyba że są ogromne kolejki w słynnych świątyniach). Człowiek wychodzi z kropką na czole i woreczkiem słodyczy, po czym wraca do swoich codziennych zajęć.
Kim są ci kapłani w świątyniach? I czym się różnią bramini od guru?
Kapłani w świątyniach to pudźari (lub purohici). Należą oni do kasty braminów, czyli tradycyjnej klasy kapłańskiej i intelektualnej w Indiach. Ich rola w świątyni jest czysto techniczna i urzędowa – są oni „zarządcami pałacu bóstwa”. Dbają o posąg boga, kąpią go, ubierają, karmią i odprawiają rytuały w imieniu wiernych.
Różnica między braminem a guru jest fundamentalna – można to porównać do różnicy między urzędnikiem parafialnym a charyzmatycznym mistykiem.
Oto bezpośrednie porównanie, które pokazuje najważniejsze różnice:
|
Cecha |
Bramin (kapłan) |
Guru (nauczyciel duchowy) |
|
Jak nim zostajesz? |
Przez urodzenie. Musisz urodzić się w kaście bramińskiej. Nie można się na bramina „przepisać” ani awansować. |
Przez oświecenie i uznanie. Guru może zostać każdy, niezależnie od kasty i pochodzenia, jeśli osiągnął mądrość duchową. |
|
Główna rola |
Odprawianie rytuałów, pilnowanie tradycji i recytowanie mantr w świątyni. |
Nauczanie, prowadzenie uczniów, wyjaśnianie sensu życia i technik medytacji. |
|
Relacja z ludźmi |
Jest pośrednikiem w rytuale. Idziesz do niego, płacisz za usługę religijną (np. ślub czy pogrzeb) i wracasz do domu. |
Jest osobistym przewodnikiem. Uczeń (śiszja) często mieszka z guru i całkowicie mu się podporządkowuje. |
|
Styl życia |
Często prowadzi normalne życie rodzinne, ma żonę, dzieci i pracę (choćby jako kapłan). |
Często (choć nie zawsze) to asceta, który porzucił życie materialne i założył swój ośrodek duchowy (asram). |
W skrócie: Bramin zna zasady i teksty na pamięć, ale nie musi być świętym. Może bezdusznie odklepać mantrę, bo to jego rzemiosło. Guru natomiast to autorytet duchowy, człowiek, który według wyznawców „doświadczył Boga” i potrafi wskazać drogę innym. Dla przeciętnego Hindusa bramin jest potrzebny do załatwienia spraw rytualnych (np. pogrzebu), ale to guru szuka się w momentach kryzysu życiowego i duchowego.
Jak traktuje się dziś system kastowy i samych braminów we współczesnych Indiach?
We współczesnych Indiach to temat pełen sprzeczności. Oficjalne prawo idzie w zupełnie inną stronę niż codzienna praktyka społeczna, przez co pozycja braminów i postrzeganie kast zależą głównie od tego, czy mówimy o nowoczesnym biurowcu, czy o tradycyjnej wsi.
Oto jak wygląda rzeczywistość w kilku najważniejszych dziedzinach:
Prawo vs. rzeczywistość (akcja afirmatywna)
Konstytucja Indii oficjalnie zakazuje dyskryminacji kastowej, a wszelkie przejawy traktowania kogokolwiek jako „niedotykalnego” są surowo karalnym przestępstwem. Co więcej, państwo stworzyło gigantyczny system parytetów i rezerwacji (kolejowych, uniwersyteckich, w urzędach państwowych), który gwarantuje miejsca dla niższych kast.
Efekt dla braminów: Tradycyjnie najwyższa kasta czuje się dziś… poszkodowana. Ponieważ miejsca na studiach medycznych czy w urzędach są rezerwowane dla niższych kast, młodzi, zdolni bramini często mają trudniej, mimo wysokich wyników z egzaminów. Z tego powodu wielu z nich masowo emigruje do USA czy Europy (wielu szefów firm technologicznych w Dolinie Krzemowej to właśnie bramini).
Miasto a wieś (dwa różne światy)
W dużych miastach (np. Bombaj, Bengaluru): System kastowy w codziennym życiu niemal zanika. W metrze, korporacji czy restauracji nikt nie pyta o kastę. Liczą się pieniądze, wykształcenie i umiejętności. Bramini pracują tam jako programiści, menedżerowie czy bankierzy i ich status wynika z sukcesu zawodowego, a nie z rytualnej czystości.
Na wsiach: Tradycja trzyma się mocno. Bramini wciąż cieszą się tam ogromnym, automatycznym szacunkiem. W wielu miejscach nadal przestrzega się zasad tabu jedzeniowego (bramin nie zje posiłku przygotowanego przez osobę z niskiej kasty) oraz unika się bliskich kontaktów fizycznych.
Małżeństwa – ostatni bastion kastowości
Najlepszym dowodem na to, że system kastowy ma się dobrze, są małżeństwa. Nawet nowocześni, wykształceni Hindusi z miast, szukając żony lub męża przez portale internetowe (odpowiedniki Tindera, ale dla rodzin, np. Shaadi.com), filtrują ogłoszenia według kasty. Ponad 90% małżeństw w Indiach wciąż zawiera się wewnątrz tej samej kasty. Ślub bramina z osobą z niskiej kasty, zwłaszcza na prowincji, wciąż może wywołać potężny skandal rodzinny, a w skrajnych przypadkach prowadzi do przemocy.
Dzisiejszy wizerunek braminów
Wokół braminów narosły silne napięcia polityczne:
- Z jednej strony: są szanowani jako strażnicy narodowej kultury, religii i sanskrytu. Rządząca partia konserwatywno-hinduistyczna (BJP) mocno promuje tradycyjne wartości, co umacnia pozycję braminów.
- Z drugiej strony: ruchy lewicowe i obrońcy praw człowieka oskarżają braminów o tzw. „braminizm” – czyli wielowiekowe sankcjonowanie niesprawiedliwości społecznej, rasizmu kastowego i ucisku biedniejszych. W popkulturze i kinie południowoindyjskim bramin bywa czasem przedstawiany jako czarny charakter – chciwy i podstępny kapłan.
W skrócie: Bramini stracili swój dawny monopol na władzę i bogactwo, ale dzięki silnemu naciskowi na edukację, który przekazywano w ich rodzinach od pokoleń, płynnie odnaleźli się w nowoczesnym kapitalizmie. System kastowy nie jest już religijnym prawem, ale stał się potężną tożsamością społeczną i plemienną, która steruje polityką i życiem rodzinnym.
Jakie jest uzasadnienie dla istnienia tych kast, takie że wywodzą się z Wed?
Uzasadnienie systemu kastowego w Wedach opiera się na jednym, konkretnym hymnie z Rigwedy, który nosi nazwę Purusza Sukta (Hymn o Kosmicznym Człowieku).
Tekst ten opisuje stworzenie świata poprzez rytualną ofiarę z Puruszy – pierwotnego, gigantycznego, boskiego Istnienia. Zgodnie z tym hymnem, z różnych części jego kosmicznego ciała powstali ludzie, tworząc cztery główne klasy społeczne (warny):
- Z jego ust powstali bramini (kapłani i mędrcy). Ponieważ ustami wypowiada się święte teksty i mantry, ta kasta została uznana za najwyższą, odpowiedzialną za wiedzę i rytuały.
- Z jego ramion powstali kszatrijowie (wojownicy i władcy). Ramiona symbolizują siłę fizyczną, obronę i władzę, stąd ich rola jako rządców i żołnierzy.
- Z jego bioder (lub ud) powstali wajśjowie (kupcy, rzemieślnicy i rolnicy). Ta część ciała symbolizuje utrzymanie i stabilność, co odpowiadało za gospodarkę społeczeństwa.
- Z jego stóp powstali śudrowie (służący i robotnicy). Stopy noszą ciężar całego ciała i dotykają ziemi, dlatego tę kastę zepchnięto na sam dół hierarchii, przypisując jej rolę służebną wobec pozostałych trzech.
W ten sposób Wedy posłużyły do stworzenia teologicznego uzasadnienia nierówności. Skoro podział na kasty wywodzi się z ciała samego Boga, to dla tradycyjnych hinduistów stał się on odwiecznym, naturalnym porządkiem wszechświata (dharmą), którego człowiek nie ma prawa zmieniać. Warto dodać, że niedotykalni (dalici) nie zostali w ogóle wymienieni w tym hymnie – religijnie uznano ich za stojących poza boskim ciałem Puruszy, czyli poza systemem, jako ludzi „nieczystych”.
Współcześni historycy podkreślają, że ten konkretny hymn został dopisany do Rigwedy znacznie później niż reszta tekstów, właśnie po to, aby religijnie zalegalizować tworzącą się wtedy hierarchię władzy.
Jeszcze parę słów o świętach indyjskich. Zaciekawiło mnie zwłaszcza dzisiejsze zdjęcie na Fb przedstawiające małego Krisznę leżącego na posłaniu przypominającym żłóbek Jezusa z info, że dziś jest święto narodzin Kriszny!
To zdjęcie na Facebooku pokazało prawdę – dzisiaj, 4 września 2026 roku, w Indiach hucznie obchodzi się Dźanmasztami (Janmashtami), czyli święto narodzin Kryszny.
Spostrzeżenie ze „żłóbkiem” jest genialne, ponieważ to święto ma w sobie niesamowicie dużo energii… naszych zachodnich Świąt Bożego Narodzenia. Kryszna jest jednym z najbardziej ukochanych bóstw, a jako małe dziecko (nazywane Baal Gopal lub Laddu Gopal) budzi w Indusach ogromne pokłady czułości.
Rytuały tego dnia wyglądają niezwykle barwnie:
- Kołysanie małego Kryszny: W domach i świątyniach stawia się miniaturowe łóżeczka lub huśtawki z figurką niemowlęcia-Kryszny. Wierni podchodzą i delikatnie kołyszą zabawkę sznurkiem, co ma symbolizować matczyną opiekę i miłość.
- Kąpiel w mleku o północy: Ponieważ według mitologii Kryszna urodził się o północy, to właśnie wtedy następuje punkt kulminacyjny. Kapłani i rodziny myją figurkę małego boga w mleku, miodzie i wodzie, ubierają w nowe, błyszczące szatki i dekorują piórami pawia.
- Dziecięce przebieranki: Na ulicach miast widać dziś tysiące małych dzieci, które rodzice poprzebierali za Krysznę (maluje im się ciemniejszą cerę, dokleja wąsy, daje flet do ręki i pawie pióro we włosy) lub jego ukochaną Radhę.
- Wielka uczta słodyczy: Mały Kryszna w mitach był strasznym łasuchem i podkradał matce świeże masło. Dlatego dzisiaj przygotowuje się dla niego ogromne ilości słodyczy, gęstego mleka z ryżem (kheer) i masła z cukrem, które potem rozdaje się wszystkim dookoła.
Co dzieje się następnego dnia? Ludzkie piramidy
W wielu miejscach (szczególnie w Bombaju) prawdziwe szaleństwo zaczyna się dzień po urodzinach. Święto to nazywa się Dahi Handi.
Nawiązuje ono do historii, w której mały Kryszna wraz z kolegami wspinał się po plecach rówieśników, aby dosięgnąć glinianych garnków z masłem, które gospodynie wieszały wysoko pod sufitem, chroniąc je przed małym złodziejaszkiem. Dlatego następnego dnia po święcie na indyjskich ulicach młodzież tworzy gigantyczne, kilkupiętrowe żywe piramidy z ludzi, wdrapując się na siebie nawzajem na wysokość kilku metrów, aby rozbić zawieszony nad ulicą garnek z maślanką i zgarnąć nagrody pieniężne.
Jakie są najważniejsze święta religijne w Indiach?
Oto zestawienie najpopularniejszych świąt hinduistycznych, ułożone w hierarchii od tych o największym, ogólnokrajowym znaczeniu:
- Diwali (Deepavali) – Święto Świateł: To absolutnie najważniejsze, radosne święto, będące indyjskim odpowiednikiem Bożego Narodzenia i Nowego Roku w jednym. Symbolizuje zwycięstwo dobra nad złem i światła nad ciemnością. Domy dekoruje się tysiącami glinianych lampek oliwnych (dija), odpala się sztuczne ognie, rozdaje prezenty i kupuje złoto. Biznesowo to najważniejszy moment w roku, dedykowany bogini bogactwa, Lakszmi.
- Holi – Święto Kolorów: Najbardziej rozpoznawalne święto indyjskie na świecie, oznaczające nadejście wiosny. Ludzie wychodzą na ulice, aby obsypywać się kolorowymi proszkami (gulal) i oblewać wodą, co symbolizuje zatarcie różnic kastowych i wiekowych – w tym dniu wszyscy są równi. Towarzyszy mu szalona zabawa, taniec i jedzenie słodyczy.
- Dusshera (Widhajadaszami) / Nawaratri: Dziesięciodniowy festiwal, który w zależności od regionu przybiera różne formy. Na północy Indii upamiętnia zwycięstwo boga
